2015-12-10

Rozsądek kontra człowieczeństwo

 

Lis – rude, sprytne, wszystkożerne stworzenie, którego wszędzie pełno. Polowania na lisy trwają cały rok, a nadal jest ich dużo i z każdym rokiem coraz więcej. Rozsądek podpowiadałby, że w razie spotkania takiego stworzenia podstawową myślą i reakcją powinna być (w myśl współczesnych kanonów myślenia o „równowadze” w środowisku) natychmiastowa i bezwarunkowa pacyfikacja …

 

rozsądek…

a co to takiego, ów rozsądek…?

dlaczego niektórzy owego rozsądku wydają się być pozbawieni…???

Nasza (ludzka) miara w pojmowaniu środowiska naturalnego i jego ochrony jest tak nieustępliwie prosta, iż trudno z nią nawet polemizować. Głosi owa żelazna logika, że jeśli czegoś w środowisku jest za dużo (według kolejnej miary – niepojętej, urojonej, wymyślonej…) to mamy (jako istoty wyższe) się tego „nadmiaru” pozbyć.

niepodważalne…

bezwzględnie logiczne…?

A LUDZIE – czy nas nie jest za dużo??? – to przecież ta sama logika, dlaczego nagle staje się nonsensowna, głupia i wręcz NIELUDZKA!!!

Do owego „uzewnętrzniania się” nakłonił mnie wyżej wspomniany lis. Nadmiar ich wszędzie, nawet w miastach lisa spotkać nietrudno, ale czy to znaczy, że nie możemy pomóc stworzeniu, które tej pomocy potrzebuje, a my wiemy jak jej udzielić. Czy może rozsądek jest jedynym wyznacznikiem właściwego postępowania i usprawiedliwieniem wszelkich poczynań. Czy my mamy być wszechwiedzącym sędzią i katem?

Dla wyjaśnienia i uspokojenia sumienia – nie jesteśmy „ekofiołami” z mętnym spojrzeniem i jedynym słusznym fanatycznym podejściem do natury. Nie jesteśmy też w stanie sucho ocenić trafiających się nam „przypadków” w sposób absolutnie wyprany z emocji – jakby tego wymagał rozsądek. Każde zwierze o które da się „zawalczyć” i dać mu drugą szansę – w naszym pojęciu – jest tej walki warte. Nawet walki zakończonej niepowodzeniem. Nie potrafimy „zerojedynkowo” wskazać – życie albo…

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

…, a to, że później… w pełni sprawne, po powrocie na wolność… znowu stanie się celem polowań…

…ma wtedy drugą szansę …

~Marcin Marzec

Nasza fundacja jest organizacją wspierającą dzikie zwierzęta, utrzymujemy się z prowadzonych przez nas zajęć, warsztatów, oraz datków przekazywanych przez ludzi dobrej woli. Każdego dnia ratujemy pokrzywdzone zwierzęta, otaczając je odpowiednią opieką i leczeniem. Twoja pomoc jest dla nas bardzo ważna, to dzięki niej możemy sprawnie funkcjonować, dlatego nie bądź obojętny i pomóż nam pomagać.

Partnerzy fundacji

Dodaj komentarz

Aktualności

Ilość naszych "pacjentów" już przekroczyła kilka setek co wymusza na nas ciągły rozwój. Z własnej pracy coraz...
     Są takie dni kiedy lista osób, którym winniśmy podziękowania się wydłuża. W ośrodku fizycznie pracujemy...
Jeśli podoba Ci się to co robimy i chciałbyś nam pomóc - od tego roku możesz to...
  • Polub nas

  • Ty też możesz pomóc

    Podobają Ci się efekty naszej pracy?
    Chciałbyś mieć swój wkład w realizacji prowadzonych przez nas projektów?
    Razem możemy znacznie więcej!!!

    Sprawdź jak możesz pomóc